Festiwal niepotrzebnych gadżetów. Tak bym określiła kąciki do spania prezentowane na Instagramie. Niepotrzebne to raz. Ale najistotniejsze jest to, że są zwyczajnie niebezpieczne. Wyposażenie łóżeczka dla dziecka powinno być tak minimalistyczne jak to tylko możliwe. Żadnych przypadkowych elementów. 

1. Zacznijmy od samego łóżeczka

Klasyczne drewniane łóżeczko, ze szczebelkami to zawsze dobry wybór. Zwróć uwagę na to czy można regulować wysokość na jakiej ma znajdować się materac. Dla noworodka i niemowlaka, który nie siedzi i nie podnosi się najlepsze jest najwyższe położenie. W tym okresie Twoje dziecko przez większość czasu będzie leżeć w łóżeczku, a Ty będziesz je często z niego wyciągać na karmienie. Więc chodzi o Twoje plecy. Ból pleców to niepotrzebna,,atrakcja”. Kiedy Twoje dziecko zacznie się podnosić i próbować siadać obniżysz położenie materaca, żeby nie wypadło. Ważne są też ruchome szczebelki, żeby dziecko mogło samodzielnie wyjść z łóżeczka. I pamiętaj im mniej zabudowane łóżeczko, a więcej szczebelków tym większy przepływ powietrza do wnętrza łóżeczka.

2. Materac

O rany to był ciężki orzech do zgryzienia dla mnie. Materac to najważniejszy element jeśli chodzi o łóżeczko. Musi być wykonany z bezpiecznych materiałów i mieć właściwą dla noworodka twardość. Byłam pewna, że nie chce materaca z gryki ani kokosu bo istnieje ryzyko, że zalęgną się tam robaki. Wrrrr! Wiesz co zrobiłam i Tobie też polecam? Zadzwoniłam na infolinię do dobrej firmy produkującej materace i wypytałam o wszystko Panią na infolinii. Ja akurat wybrałam firmę Hevea. Pani poleciła mi materac piankowy. I to taki, który z jednej strony jest twardszy dla dzieci do 8-9 miesiąca, a z drugiej miększy dla starszych dzieci. Ten materac okazał się takim hitem, że teraz kupiła go moja siostra i przyjaciółka. Materac nie może dopasowywać się do kształtu główki, tworzyć zagłębień. I musi być idealnie dopasowany. Niedozwolone są szczeliny między bokami łóżeczka a bokami materaca. Dziecko może tam wpaść i zaklinować się. I jeszcze jedna ważna kwestia. Bardzo często do materaca można dokupić nakładkę, która zabezpiecza materac przed przeciekaniem. Zrobiona jest z materiału frotte z powłoką PVC. To nie jest dobre rozwiązanie. Z jednego prostego powodu. Materac nie oddycha, a skóra dziecka poci się. Dużo lepiej sprawdzi się nieprzemakalna mata, którą kładziesz tylko na fragmencie materaca w miejscu gdzie będzie leżało Twoje dziecko. Do kupienia w Lidlu. Są kapitalne.

3. Twardy materac z dobrze naciągniętym  prześcieradłem na gumce

O twardości materaca pisałam przed chwilą. Jego twardość powinna być odpowiednia dla noworodka, a w szczególności dla jego kręgosłupa. Prześcieradło powinno być bardzo dobrze dopasowane. Najlepiej sprawdza się prześcieradło na gumce o takich samych wymiarach jak materac. Dlaczego? Prześcieradło nie ma możliwości się zsunąć. A tym samym nie ma możliwości, że Twoje dziecko zaplata się w nie i udusi.

4. Śpiworki zamiast kocyków i kołderek

W teorii do 12 miesiąca życia dziecko nie powinno przykrywać się kocykami i kołderkami, żeby nie zarzuciło ich na buzię i się nie udusiło. Jako rozwiązanie idealne proponuje się śpiworki. I to jest faktycznie bezpieczne rozwiązanie. Ale u mojego dziecka się nie sprawdziło. I u wielu innych dzieci z mojego otoczenia też nie. Moja córka dostawała spazmów na same próby włożenia jej w ten śpiworek. Musiałam zrezygnować. Ale z drugiej strony ona uwielbiała być przykryta. Znalazłam się między młotem a kowadłem. I wpadłam na, wydaje mi się, genialny pomysł. Do każdego boku kołderki poprzyszywałam wstążki i wiązałam kołdrę do szczebelków. Sprawdziło się idealnie. A w dzień podczas drzemek opatuliłam ją w kocyk z wełny merino i przywiązywałam grubą bawełnianą wstążką. Jeśli Twoje dziecko zaakceptuje śpiworki to super. Pamiętaj jednak, żeby wybrać dobry śpiwór. Dobry czyli taki, w którym dziecko może swobodnie ruszać nóżkami - dla zdrowia bioderek. A jeśli śpiworek się nie sprawdzi to spróbuj moich patentów. Po 12 miesiącu życia dziecko już samo potrafi ogarnąć sobie z buzi kołderkę czy kocyk. Taka nowa umiejętność. Nie ma więc obaw że się udusi. Pssst wiedziałaś? 

5. Brak poduszki

Zapomnij o poduszce do łóżeczka. Nawet tej płaskiej. Ta poduszka mimo wszystko jest miękka. A w łóżeczku nie może być nic do czego dziecko może przylgnąć. Grozi to zablokowaniem dopływu powietrza i śmiercią łóżeczkową. Poza tym Twojemu dziecku niepotrzebna jest poduszka. Powinno spać na całkiem płaskiej powierzchni. To najlepsze rozwiązanie dla małego kręgosłupa. Pewnie widziałaś poduszki typu ,,motylek: które wkłada się do wózków i fotelików samochodowych. Nie korzystaj z tego. Do wózka i fotelika nic nie wkładaj. Dobre nosidełko jest już odpowiednio wyprofilowane, żeby dziecko było właściwie ułożone. A w wózku dziecko powinno leżeć na płasko. Bo znowu - to jest najzdrowsze dla jego kręgosłupa. A te wszystkie poduszki i dodatkowe materace do wózków, ochraniacze to zbędna i szkodliwe gadżety. 

6. Brak baldachimów i ochraniaczy

Baldachimy nad łóżeczkiem zmniejszają dziecku dopływ powietrza. Więc wiadomo wzrasta ryzyko śmierci łóżeczkowej. A poza tym to kapitalne zbieracze kurzu. Co do ochraniaczy są one zupełnie zbędne i tak samo szkodliwe. Zbędne dlatego, że łóżeczka są teraz tak projektowane, żeby dziecko nie mogło się zaklinować między szczeblami. A szkodliwe ze względu na to, że kiedy niemowlak dopełznie do ochraniacza i przylgnie do niego buzią to się udusi. Po co więc w sprzedaży są ochraniacze na łóżeczka? Bo producenci chcą Ci sprzedać zdecydowanie więcej niż potrzebujesz. W niektórych krajach zabronione jest sprzedawanie ochraniaczy na łóżeczka. 

7. Brak maskotek i misiów szumisiów

Nie powinno być ich w łóżeczku Twojego dziecka z tego samego powodu, dla którego nie powinno być w łóżeczku ochraniaczy. Dziecko może dopełznąć do maskotki przylgnąć do niej twarzą lub włożyć element maskotki do buzi i się udusić. Maskotki są fajne ale na późniejszym etapie rozwoju. Kiedy dziecko nabędzie umiejętność odsłaniania swojej buzi. A szumisie są bardzo dalekie od szumu, który dziecko słyszy w brzuchu mamy. I to raczej drogi i zbędny gadżet.

8. Brak monitorów oddechu

Nie powinno się stosować monitorów oddechu jako strategii zmniejszenia śmierci łóżeczkowej. Musisz wiedzieć, że nie udowodniono skuteczności działania tego urządzenia. A niestety bardzo często usypia ono czujność rodziców. Którzy odpuszczają częste zaglądanie do dziecka bo przecież mają monitor oddechu. Z drugiej strony te monitory włączają się bardzo często bez powodu i rodzice zaczynają je ignorować po pewnym czasie. A nigdy niewiadomo czy akurat tym razem nie zadziałał prawidłowo. Nie kupisz monitora oddechu to będziesz zdecydowanie bardziej czujna i częściej będziesz zaglądać do dziecka. Ale jeśli mimo wszystko nie wyobrażasz sobie  nie posiadać takiego urządzenia to pamiętaj, że monitor oddechu działa na określonym obszarze. Jeśli dziecko się przesunie, monitor przestanie mieć jakiekolwiek działanie zapobiegające śmierci łóżeczkowej. To, że posiadasz monitor oddechu nie zwalnia Cię z zaglądania do dziecka i sprawdzaniu czy oddycha. Cały czas musisz być czujna.

Podsumujmy. Łóżeczko dla dziecka powinno mieć jak najmniej zabudowanych boków. Materac powinien mieć twardość odpowiednią dla noworodków. Na materacu powinien znajdować się dobrze naciągnięty materac. A w łóżeczku nie powinno znajdować się nic oprócz śpiworka w którym będzie spało Twoje dziecko. Jak nie akceptuje śpiwora przyszyj do kołderki z 4 stron wstążki i przywiąż do szczebelków. I NIC WIĘCEJ. 

Znamy się już na Instagramie? Jeśli nie to wpadaj powiedzieć cześć. 

Powiązane produkty

Humble Bumble

Kocyk z mięciutkiej wełny merino | fuksja

299,00 zł
Humble Bumble

Kocyk z mięciutkiej wełny merino | nude

299,00 zł
Humble Bumble

Kocyk z mięciutkiej wełny merino | szary

299,00 zł

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz